Szczegóły
Tytuł wystawy Ręce, głowa, serce odnosi się do mojego sposobu myślenia o fotografii. Traktuję ją nie tylko jako medium, .. Tytuł wystawy Ręce, głowa, serce odnosi się do mojego sposobu myślenia o fotografii. Traktuję ją nie tylko jako medium, technikę czy czynność, ale jako równorzędną partnerkę procesu twórczego. Fotografia to dla mnie język, pamięć zewnętrzna, narzędzie poznania, forma wypowiedzi bez słów i sposób przepracowywania trudnych doświadczeń.

W pracy doktorskiej porównałam Fotografię do ludzkiego ciała, a dokładniej do trzech jego części: głowy, serca i ręki. Głowa oznacza dla mnie myśl, ideę, koncept i proces wyobrażania. Serce wiąże się z emocjami, wrażliwością, intuicją, relacją z widzem, ale także z zagłębianiem się w siebie i odkrywaniem ukrytych przeżyć. Ręce oznaczają technikę, wiedzę, sprawczość, fizyczność procesu, dotyk, gest, chemię, odbitkę, powierzchnię i materialne istnienie obrazu. Wierzę, że dopiero balans między tymi trzema obszarami sprawia, że organizm fotografii dobrze funkcjonuje. Tego
balansu szukam również we własnej praktyce – między ideą a materią, między konstrukcją obrazu a przypadkiem, między kreacją a pamięcią, między widzeniem a emocją.

Wystawa w Nowohuckim Centrum Kultury powstaje w znaczącym dla mnie momencie – około dwudziestu pięciu lat mojej działalności fotograficznej (w 2001 roku rozpoczęłam studia fotograficzne, a 2002 odbyła się moja pierwsza indywidualna wystawa). Nie chciałam jednak zaprezentować klasycznej retrospektywy ani chronologicznego podsumowania dorobku. Myślę o tej ekspozycji jako o przejściu przez różne stany fotografii: wyobraźnię, spojrzenie wewnątrz, materialność, ciemność, pamięć i ślad.

Ekspozycję otwiera Pokój wyobraźni – jasna, świetlista przestrzeń fotografii mody. Obrazy działają tu jak sen, marzenie i wizualna obietnica. Fotografia nie odtwarza rzeczywistości, lecz wymyśla ją na nowo: poprzez ubiór, przestrzeń, ciało, kolor, światło, gest i inscenizację. To najbardziej wizualna, zewnętrzna warstwa wystawy – obraz jako kreacja, zachwyt i możliwość tworzenia nieistniejącego.

Następnie przechodzę do Pokoju wewnętrznego, w którym fotografia zbliża się do ciała i autoportretu. Prace w tej przestrzeni tworzą opowieść o tym, co wewnętrzne, ukryte i trudne do wypowiedzenia, a jednocześnie wynoszone na zewnątrz jako obraz. To przestrzeń między odsłonięciem a ukryciem, między skórą a światłem, między autoportretem a śladem obecności.

Kolejna część, Camera obscura, prowadzi do ciemności i powolnego widzenia. Fotografia otworkowa sprowadza obraz do relacji światła, czasu i pamięci. To wejście do wnętrza obrazu – do oka, ciemni, pierwotnego mechanizmu fotografii. W tej przestrzeni obraz nie krzyczy, lecz stopniowo się ujawnia; nie tyle dokumentuje miejsce, ile zapisuje proces patrzenia i zapamiętywania.

Finałem wystawy jest biały Pokój oswajania – najbardziej osobista przestrzeń ekspozycji. Gromadzę w niej prace emulsyjne, obiekty fotograficzne i realizacje, w których obraz staje się narzędziem radzenia sobie z niepokojem, traumą, kruchością i napięciem. Fotografia nie pełni tu funkcji dokumentu. Jest powierzchnią, która przyjmuje emocję, gest, pęknięcie, zaciek, ślad dłoni i materialne uszkodzenie.

W tym układzie wystawa prowadzi od najbardziej widocznej, świetlistej i spektakularnej warstwy obrazu ku jego ciemniejszym, bardziej intymnym i źródłowym obszarom. Od snu do śladu. Od kreacji do pamięci. Od zewnętrznego obrazu ku temu, co wewnętrzne. Od patrzenia do oswajania.

Ręce, głowa, serce są więc nie tylko tytułem wystawy, ale także mapą mojej praktyki artystycznej. To opowieść o obrazie, który rodzi się z idei, przechodzi przez emocję, a następnie materializuje się w geście, procesie i powierzchni.

– Marzena Kolarz
Więcej
Strumień wiadomości
Własne firltry
Brak filtrów własnych
Attendees (1)
Zalogowani uczestnicy
Nie znaleziono zalogowanych uczestników.
Filmy (0)
Brak załadowanych filmów.

Ostatnie zmiany

Przypięte rzeczy
Ostatnia aktywność
  • Rzecz została pomyślnie opublikowana w strumieniu. Teraz będzie też widoczna.
  • Nowohuckie Centrum Kultury
    Nowohuckie Centrum Kultury zaktualizował -a zdjęcie okładki wydarzenia
    Post jest w trakcie moderacji
    Rzecz została pomyślnie opublikowana w strumieniu. Teraz będzie też widoczna.
  • Nowohuckie Centrum Kultury
    Nowohuckie Centrum Kultury utworzył -a nowe wydarzenie

    Marzena Kolarz „Ręce, głowa, serce” – wystawa fotografii

    Tytuł wystawy Ręce, głowa, serce odnosi się do mojego sposobu myślenia o fotografii. Traktuję ją nie tylko jako medium, technikę czy czynność, ale jako równorzędną partnerkę procesu twórczego. Fotografia to dla mnie język, pamięć zewnętrzna, narzędzie poznania, forma wypowiedzi bez słów i sposób p.. Tytuł wystawy Ręce, głowa, serce odnosi się do mojego sposobu myślenia o fotografii. Traktuję ją nie tylko jako medium, technikę czy czynność, ale jako równorzędną partnerkę procesu twórczego. Fotografia to dla mnie język, pamięć zewnętrzna, narzędzie poznania, forma wypowiedzi bez słów i sposób przepracowywania trudnych doświadczeń.

    W pracy doktorskiej porównałam Fotografię do ludzkiego ciała, a dokładniej do trzech jego części: głowy, serca i ręki. Głowa oznacza dla mnie myśl, ideę, koncept i proces wyobrażania. Serce wiąże się z emocjami, wrażliwością, intuicją, relacją z widzem, ale także z zagłębianiem się w siebie i odkrywaniem ukrytych przeżyć. Ręce oznaczają technikę, wiedzę, sprawczość, fizyczność procesu, dotyk, gest, chemię, odbitkę, powierzchnię i materialne istnienie obrazu. Wierzę, że dopiero balans między tymi trzema obszarami sprawia, że organizm fotografii dobrze funkcjonuje. Tego
    balansu szukam również we własnej praktyce – między ideą a materią, między konstrukcją obrazu a przypadkiem, między kreacją a pamięcią, między widzeniem a emocją.

    Wystawa w Nowohuckim Centrum Kultury powstaje w znaczącym dla mnie momencie – około dwudziestu pięciu lat mojej działalności fotograficznej (w 2001 roku rozpoczęłam studia fotograficzne, a 2002 odbyła się moja pierwsza indywidualna wystawa). Nie chciałam jednak zaprezentować klasycznej retrospektywy ani chronologicznego podsumowania dorobku. Myślę o tej ekspozycji jako o przejściu przez różne stany fotografii: wyobraźnię, spojrzenie wewnątrz, materialność, ciemność, pamięć i ślad.

    Ekspozycję otwiera Pokój wyobraźni – jasna, świetlista przestrzeń fotografii mody. Obrazy działają tu jak sen, marzenie i wizualna obietnica. Fotografia nie odtwarza rzeczywistości, lecz wymyśla ją na nowo: poprzez ubiór, przestrzeń, ciało, kolor, światło, gest i inscenizację. To najbardziej wizualna, zewnętrzna warstwa wystawy – obraz jako kreacja, zachwyt i możliwość tworzenia nieistniejącego.

    Następnie przechodzę do Pokoju wewnętrznego, w którym fotografia zbliża się do ciała i autoportretu. Prace w tej przestrzeni tworzą opowieść o tym, co wewnętrzne, ukryte i trudne do wypowiedzenia, a jednocześnie wynoszone na zewnątrz jako obraz. To przestrzeń między odsłonięciem a ukryciem, między skórą a światłem, między autoportretem a śladem obecności.

    Kolejna część, Camera obscura, prowadzi do ciemności i powolnego widzenia. Fotografia otworkowa sprowadza obraz do relacji światła, czasu i pamięci. To wejście do wnętrza obrazu – do oka, ciemni, pierwotnego mechanizmu fotografii. W tej przestrzeni obraz nie krzyczy, lecz stopniowo się ujawnia; nie tyle dokumentuje miejsce, ile zapisuje proces patrzenia i zapamiętywania.

    Finałem wystawy jest biały Pokój oswajania – najbardziej osobista przestrzeń ekspozycji. Gromadzę w niej prace emulsyjne, obiekty fotograficzne i realizacje, w których obraz staje się narzędziem radzenia sobie z niepokojem, traumą, kruchością i napięciem. Fotografia nie pełni tu funkcji dokumentu. Jest powierzchnią, która przyjmuje emocję, gest, pęknięcie, zaciek, ślad dłoni i materialne uszkodzenie.

    W tym układzie wystawa prowadzi od najbardziej widocznej, świetlistej i spektakularnej warstwy obrazu ku jego ciemniejszym, bardziej intymnym i źródłowym obszarom. Od snu do śladu. Od kreacji do pamięci. Od zewnętrznego obrazu ku temu, co wewnętrzne. Od patrzenia do oswajania.

    Ręce, głowa, serce są więc nie tylko tytułem wystawy, ale także mapą mojej praktyki artystycznej. To opowieść o obrazie, który rodzi się z idei, przechodzi przez emocję, a następnie materializuje się w geście, procesie i powierzchni.

    – Marzena Kolarz
    Więcej
    3rd Wrz, 2026 09:00 - 24th Wrz, 2026 09:30 - UTC
    Post jest w trakcie moderacji
    Rzecz została pomyślnie opublikowana w strumieniu. Teraz będzie też widoczna.
Obecnie brak aktywności
Unable to load tooltip content.